Archiwa tagu: ubezpieczenie mieszkania

Ubezpieczenie mieszkania – ochrona, święty spokój, komfort

Nierozsądni sąsiedzi, wyciek z rury, rozlanie płynu z pralki itp. Są rzeczy, na które nawet najbardziej zaradne osoby nie mają najmniejszego wpływu. Właśnie dlatego powinno się pomyśleć o ubezpieczeniu mieszkania.Ubezpieczenie mieszkaniazazwyczaj kojarzy się z zabezpieczaniem przed zazwyczaj zagrażającymi kradzieżami. Jest to też bardzo mylne myślenie, ponieważ ubezpieczenie takie gwarantuje nam o wiele więcej.

Ubezpieczenie mieszkania – ubezpieczenie, święty spokój, wygoda

Powinno się tutaj zwróć uwagę na to, że zdecydowanie łatwiej odrobić stratę telewizora bądź pralki (lub nawet na jakiś czas zrezygnować z tych dóbr) niż stracić całe mieszkanie, którego szybko nie uda się zastąpić. Dlatego dywagując nad tak istotną w życiu każdego dorosłego człowieka sprawą jaką jest ubezpieczenie mieszkania nie wolno nam zapominać o wielu innych zagrożeniach.

Poza zabezpieczaniem naszego mienia na wypadek włamania, agencje ubezpieczeniowe gwarantują nam zabezpieczenie w przypadkach takich jak: przypadki losowe (tj. wichura, walnięcie pioruna, zalanie, huragan, powódź, grad, wybuch, osuwanie się ziemi itp.), akcja ratunkowa związana z tymi wydarzeniami (która zazwyczaj sprawia większe uszkodzenia niż sam wypadek losowy), demolka.

Warto też wypytać ubezpieczyciela czy ubezpieczenie mieszkania zabezpiecza wypadki przypadkowe takie jak zatopienie mieszkania itp. Oferty towarzystw ubezpieczeniowych są naturalnie bardzo zróżnicowane i należy wnikliwie przeczytać chociaż trochę z nich aby wybrać promocję najbardziej nas zadowalającą. Naturalnie pamiętajmy, że im lepsza ochrona ze strony ubezpieczyciela, im Twoje mieszkanie jest lepiej ubezpieczone tym droższą składkę ubezpieczeniową przyjdzie nam płacić.

Źródło: seo-poland.eu

Ubezpieczać mieszkanie?

Człowiek jest tak skonstruowany, że wydaje mu się, że to, co spotyka innych, jemu się przydarzyć nie może. Włamania do domów, zalania, pożary – innych to dotyka, ale nas nie. Życie jest jednak nieprzewidywalne, stąd nie możemy być pewni, że to właśnie nas ominą wszelkie kataklizmy i zagrożenia. Wiadomo, że każda taka sytuacja jest wielką traumą, a później mozolnym powrotem do normalności. Wiadomo też, że ten powrót do normalności nierzadko wymaga nakładów finansowych na odbudowanie tego, co straciliśmy.

Ubezpieczyciele oferują wiele korzystnych opcji ubezpieczeń domu i mieszkania. Ceny są konkurencyjne, a naprawdę warto poświęcić te parędziesiąt złotych, dmuchając na zimne. Jeżeli już ubezpieczamy mieszkanie, to najczęściej od standardowych zagrożeń: włamanie, zalanie, ewentualnie pożar. Czasem jednak zdarza się tak, że stanie się jakaś kompletnie nieprzewidziana sytuacja, a ubezpieczyciel pieniędzy nie wypłaci, tłumacząc, że pakiet ubezpieczeniowy, z którego korzystamy, takiej opcji nie przewiduje.

Decydując się na ubezpieczenie domu czy mieszkania trzeba zatem brać pod uwagę nie tylko te standardowe, podręcznikowe zagrożenia. Zanim skontaktujemy się z ubezpieczycielem i wybierzemy stosowny pakiet ubezpieczeniowy, zastanówmy się, jaka jest lokalizacja naszego budynku mieszkalnego i czy niesie ona ze sobą jakieś niebezpieczeństwa. Wystarczy dla przykładu podać, że jeśli mieszkamy blisko rzek lub terenów zalewowych, trzeba brać pod uwagę opcję powodzi. Jeżeli w okolicy często pojawiają się silne wiatry, istnieje ryzyko, że któryś z nich uszkodzi dach budynku. Gdy natomiast mieszkamy w bloku, musimy się liczyć z taką opcją, jak zalanie przez sąsiada z góry albo wybicie szyby przez dzieci grające w piłkę.

Wydaje się, że takie przewidywanie zagrożeń jest bezsensownym i niepotrzebnym „wywoływaniem złego”. Fakt, nikt nie chce, żeby to akurat w jego mieszkaniu cokolwiek się przydarzyło, ale w tej sytuacji zdecydowanie lepiej zastosować powiedzenie „przezorny zawsze ubezpieczony”, niż „mądry Polak po szkodzie”.

Źródło: ogospodarce.pl