Archiwa tagu: budowa domu

Kiedy się wprowadzić do nowego domu?

Decyzja o budowie lub kupnie domu to jedna z najważniejszych decyzji w życiu nie tylko każdego mężczyzny, ale po przede wszystkim całej rodziny. Kiedy mamy już za sobą większość wykonanych prac i zaczynamy się zastanawiać nad wystrojem wnętrz to znak, że już nie długo będziemy mogli zamieszkać w swoim nowym domu. Kiedy kończymy budowę w miesiącach jesiennych, chcemy zazwyczaj zdążyć wprowadzić się jeszcze przed świętami. Czy to jest dobry czas? Może lepiej przeczekać zimę i zamieszkać wiosną?

Budowa czy wprowadzka na gotowe?

Budowa domu to proces długofalowy. Często bywa tak, że wprowadzamy się do domu który jest wykończony w niewielkiej części, ale na tyle wystarczająco, żeby w nim zamieszkać. Z różnych przyczyn, czasami warto pozostawić do urządzenia piętro na dalszy etap prac, natomiast wcześniej wyprowadzić się z ciasnego m2 i wprowadzić się na parter w swoich nowym domu. Czasami jednak można trafić na inwestora, który posiada domy bardzo dobrze wykończone i spełniające oczekiwania nawet najbardziej wymagających klientów, zarówno singli, jak i rodzin z dziećmi. Wtedy możemy nazwać się szczęśliwcami, którym odpada bardzo wiele problemów i możemy się wprowadzać kiedy nam się tylko to spodoba. Polecamy piękne działki pod Opolem aby móc postawić swój nowy wspaniały dom: http://dzialki-chmielowice.pl/ .

 

Kiedy powiedzieć sobie dość i się wprowadzić?

Niektóre etapy budowy domu muszą być dopięte na ostatni guzik. Sytuacją idealną jest, kiedy nie musimy się już o nic martwić, jednak czasami potrzeba dodatkowych mebli, czy rzeczy pierwszego użytku, takich jak toaleta i łazienka. Na pewno musi zostać ocieplony i zailozowany. Koniecznym jest też załatwienie wszystkich spraw związanych z instalacjami wodnymi, kanalizacyjnymi, wodnymi, wentylacyjnymi, grzewczymi i teleinformatycznymi. Jednak na później możemy odłożyć urządzenie garażu, poddasza, ogródka, zainstalowanie balustrad czy nawierzchnie podjazdu. Często jest tak, że jeszcze będziemy musieli poczekać z tym, dopóki nie dostaniemy wszystkich wielkogabarytowych rzeczy, dlatego prace wokół domu, najlepiej kontynuować po przeprowadzce. Należy również pamiętać o tym, że zanim budynek zostanie wykończony z obydwóch stron powinien odczekać około 4 miesięcy – zakończyć się musi okres jego „osiadania”. Zbyt duży pośpiech z pracami wykończeniowymi spowoduje pękania na ścianach. Podczas prac w domu, gdzie jest zagrożenie wilgocią, zawsze należy pamiętać o tym, żeby wilgoć ta odparowała.

Najlepsza pora?

Lato będzie najlepszą pora ze względu na to, że często wykorzystujemy swój urlop do prac wykończeniowych i urządzenia swoich nowych domów. Dodatkowym atutem są długie dni. Pracę możemy zacząć z samego rana i kontynuować przez cały dzień, aż do wieczora. Pora jesienna już nie zachwyca urokliwą pogodą, natomiast mocno nas motywuję, aby zdążyć przed świętami Bożego narodzenia i do wigilijnego stołu zaprosić całą rodzinę. W naszym położeniu geograficznym, w miesiącach letnich musimy liczyć się z tym, że pogoda często jest zmienna. Dlatego chyba najlepszym rozwiązaniem jest rozpoczęcie prac w lato i wprowadzić się przed końcem października, natomiast podczas miesięcy jesiennych zająć się pracami porządkowymi i wykończeniowymi.

 

Zbudować dom

O własnym domu lub mieszkaniu marzy każdy. Myślimy o kupnie, wynajmie albo budowie. Wszystko zależy od tego, jakimi środkami finansowymi dysponujemy i na czym tak naprawdę nam zależy.

Budowa własnego domu to nie tylko wielkie przedsięwzięcie pod kątem logistyczno – finansowo –technicznym, ale też rodzinnym i życiowym. Decyzja o budowie własnego lokum wiąże się z wieloma innymi czynnikami. Trzeba kupić działkę, zgłosić zamiar rozpoczęcia budowy w odpowiednich strukturach urzędowych, otrzymać plany, zaakceptować je lub dążyć do naniesienia poprawek, zatrudnić ekipę budowlaną, kupić materiały. Są to niewątpliwie spore nakłady finansowe, a także czasowe. Wielką satysfakcję jednak czujemy, gdy dopiero co powstałe fundamenty zamieniają się w dom z prawdziwego zdarzenia, a my możemy zająć się jego wykończaniem, i urządzaniem wnętrz.

Przy decyzji o kupnie domu na pewno mniej całej tej bieganiny, urzędowej „papierologii”, załatwiania, chodzenia, uzgadniania. Kontaktujemy się z deweloperem lub biurem pośrednictwa nieruchomości, podajemy, jaki dom nas interesuje, a później tylko pojawiamy się we wskazanych przez pośrednika miejscach, by konfrontować stan faktyczny z tym wymarzonym. Być może będzie jeszcze konieczny remont i odnowienie nowo nabytej „posiadłości”, ale to na pewno mniej czasochłonne i wymagające zdecydowanie krótszego czasu oczekiwania niż budowa domu od podstaw.

Co do kosztów, to trudno powiedzieć, która opcja stanie się bardziej opłacalna. Bywa bowiem i tak, że zakup domu jest o wiele droższy od jego budowy, chociaż na ogół jest oczywiście odwrotnie. Czasem też mankamentem jest to, że, kupując działkę pod budowę, od razu możemy zaprojektować ogród i cały teren do domu przylegający, a w przypadku zakupu budynku może to być problemem. Poza tym, nie zawsze uda się trafić z wymarzoną lokalizacją.

Ostateczna decyzja o tym, czy budujemy czy kupujemy, zależy oczywiście od samych zainteresowanych. Ważne, by po prostu w nowym domu jak najlepiej się mieszkało.

Źródło: ogospodarce.pl

Rodzina już nie na swoim?

Rządowy projekt „Rodzina na swoim” miał pomóc młodym małżeństwom w zakupie własnego lokalu lub budowie domu. Idea jest prosta – państwo dokłada do raty za mieszkania – przykładowo – do raty w wyskości 2 tysięcy złotych można było otrzymać około 700 złotych. Dzięki programowi mogło usamodzielnić się już wiele osób, jednak szykują się zmiany.

Program „Rodzina na swoim” od początku swego istnienia cieszył się dość dużym zainteresowaniem, pojawiały się opinie, że praca, którą wykonali twórcy projektu przyniosła oczekiwane skutki.

Kwota takiego dofinansowania od państwa zależała oczywiście od celu kredytowania (na budowę czy na zakup), od tego, czy zakuiony był na rynku pierwotnym czy wtórnym, oraz parametrów lokalu – powierzchni użytkowej czy wartości nieruchomości. Program kusił możliwością otrzymania nawet 50% ulgi na spłatę kredytu – przez pierwsze osiem lat jego spłaty, co było propozycją bez wątpienia atrakcyjną.

Tylko w 2009 roku z akcji skorzystało około 30 tysięcy młodych osób, a szacuje się, że w tym roku może to być liczba nawet dwukrotnie większa. Tymczasem zaproponowano zmiany w projekcie, które zmieniłyby pulę osób do których oferta pierwotnie była kierowana, jednak przede wszytskim – wpłynęłyby znacznie na jej cele i założenia. Między innymi, z oferty mogłyby korzytsać nie tylko rodziny, ale i single, zdecydowano się jednak ustanowić granicę wieku uczestników projektu (do 30 roku życia). Nieruchomości pochodzące z rynku wtórnego nie mogłyby już być finansowane kredytem preferencyjnym. Dodatkowo, cały projekt miałby zostać zakończony z dniem 31 grudnia 2012 roku,

Wiąże się to z długoterminową polityką mieszkaniową państwa, która tłumaczona jest koniecznością oszczędności. Między innymi, już od przyszłego roku mogą wzrosnąć czynsze w lokalach komunalnych. Ponadto, nie będą one przyznawane dożywotnio, nie będzie tez prawa do ich dziedziczenia.

Stanowiska wobec propozycji zmian są różne, jednak w wiekszości nowe pomysły rządu są keytykowane. Rząd zapewnia, że takie zmiany to konieczność, bo państwa nie stać na wydatek rzędu kilku miliardów zotych, jaki niosłaby ze sobą taka polityka mieszkaniowa.

Źródło: ogospodarce.pl/